tajemnica-lez blog

Twój nowy blog

..

2 komentarzy

czas na zmiany.
wielkie!

dupa

6 komentarzy
zakochana. tak skrycie że ledwo ja o tym wiem a co dopiero..
święta zbliżają się wielkimi krokami.
nie czuję tego.
i nie czuję, że żyję, może to przez niecałe 3 h snu, 250 kcal dzienie i lagi mozgu.
brak mi gorącej czekolady.
i ciepłych słów.
nie da się przytulić przez telefon.
nie da sie zmusic kogos do milosci.
a szkoda..

heeh

1 komentarz
Chciałabym być: śliczna, mądra, bogata, sexowna, zaradna, podziwiana, slawna, bystra, wygadana, oczytana,
poprostu boska.

Chciałabym mieć: zamek, księcia, prawo jazdy na wszelkie pojazdy, służących, odpowiednią ilość przyjaciół i wpływowych znajomych..

Próżność opróżniona.

to może teraz by tak święty spokój?…

Brak komentarzy
byliśmy chwilą, która właśnie mija.
lecz zobatrz, jaka ona piękna..

487_1_.jpg

tutaj czas odmierzany jest
kroplówką.
i nawet nie wiesz
jak boli
pamięć ust Twoich.
zapach Twojego ciepła.
a jednak żyję
i wracam ku Tobie.
z każdą kroplą lęku..

no cóż..

5 komentarzy
zawiodła miłość.
zawiedli przyjaciele.
zawiodła rodzina..

no cóż. czekam na śmierć.

P.S. już dziś.. prawie by się udało ale znowu zabrakło odwagi. najbardziej zabolało, gdy pomyślałam ile ludzi się z tego szczerze ucieszy..
to boli.
a Gdy byłam na cmentarzu pomyślałam sobie..
ja też niedługo tam będę. już nie długo..
kiedyś w końcu się uda. nie?

. . .

Brak komentarzy
Amongs this many people and this many hearts..
you chose me.
Shared spent joyfully hours, like in the beautiful sleep.
Altough every second was at the small eternity,
she beat the market slowly and you ordered me to wake up…

Today our love is dying and together with our hearts are dying
I am begging don’t order me to walk away,
don’t leave behind me with it alone.
Yesterday you promised me that you would die with me..

I can’t see the meaning
Readily I would escape likefor from here.
Forgetting about the fact that you need my warmth
and that something what is ordering me to be still exists, to live, to belive..

Of candles amongst the thouson baked, the last shared moment, wchich sweet deafened by whispers lasts..
NO, don’t let me walk away,
yesterday you promised..
you promised me that you would die with me..

She_cries_alone.jpg

tylko czasami…nie chce się wstać z łóżka,
tylko czasami…płacze się choć świeci słońce,
tylko czasami…wszystko jest obojętne,
tylko czasami…nie chce się wierzyć,
że szczęśliwa miłość istnieje, nie tydzień, miesiąc, rok,
tylko czasami..wiecznie.
Ona nie zabiją, póki czujesz jak boli…
Póki jesteś.. choć czasami… tak na prawdę Cię nie ma…

pati (25-09-2006 14:58)

I…

Tylko pożółkłe liście

Na tle Naszej Miłości

I…

Nawet one

Nie chcą słyszeć, że

To już koniec śmiesznego

Romansu…

Wszystko było kłamstwem…

blue_stream_by_protogeny.jpg„stoczyć się na samo dno ..
czasami wolę to niż czułość Twoich
obcych rąk …”

miłość
jutro, teraz, chwilę temu,
prawdziwa, szczera,
niecierpliwa, namiętna,
wariatka,
najpiękniejsza nuta z obdartego instrumentu,
toksyczna, wściekła,
bo dziś, bo jutro,
bo wczoraj, bo deszcz, bo warto,
bo płacz, bo radość, bo brak słów,
bo była, bo odeszła
nocą gwiaździstą, szarym dniem,
w kącie pokoju, w dziurce od klucza,
na łące pełnej kwiatów,
bo cisza, bo smutek,
bo rozdarte serca,
bo łzy, bo śmierć,
bo życie, bo ty, bo ona,
bo wy, bo drzewo, bo kwiat,
bo liście na wietrze
bo odrzuciłeś
uśmiech, twarz, słowa, myśli,
duszę, filiżankę zimnej kawy,
bo strach, bo niepewność,
bo późna godzina,
bo gorzkie usta,
bo stłuczone lustro,
bo bezsenność
boś głupi, boś błazen…

cover-mode_versace.jpg

dziś zrozumiałam to co inni powtarzali mi przez całe życie.
może musiałam doświadczyć tego na własnej skórze.
i nikt mi nie powie, że nie mam racji.
nikt nie widział tego co ja.
nikt tego nie czuł….
życie.
czy to długo?
dla jednych wieczność
dla drugich krotka chwila..ulotna
krucha i delikatna jak skrzydła motylka.
życie.
dookoła wszyscy kazali mi je doceniać.
myślałam że upadli na głowe.
nieszczęśliwa miłość.. i wiele, wiele innych.
mówiłam wtedy, że zycie to pasmo nieszczęść przeplecione bólem i łzami.
tak naprawdę, to całe zło
to cierpienie zadali mi ludzie.
dzis bylam w centrum zdrowia dziecka.
kolejny raz.
ale dziś było inaczej..
tyle ludzi, tyle nieszczęść..
napewno wielu z was widziało podobne rzeczy w telewizji
dla mnie to było przereklamowane.
ubarwione.
otóż nie..
o co mi chodzi?
mam na myśli wszystkie dzieci po chemii które czekały wraz ze mną na regularną wizytę w poradni.
łyse głowy zasłonione kolorową chustką,
która i tak nie potrafiła ukryć faktu, że nie mają włosów.
skóra.
ani biała, ani pława.
jakaś taka.. prawie przezroczysta.
oczy, takie smutne i bez wyrazu
usta.. ani się śmiały
ani krzyczały
ciało.. wyniszczone, chude, delikatne i kruche.
i ja .. normalnie wyglądająca
mająca długie włosy
czułam że pomiędzy nami jest pewna bariera
że ja mimo wszystko jestem wyżej
silniejsza.. chociaz tak bardzo słaba
pewnie bardziej niż oni.
w tym całym nieszczęściu potrafili dostrzec piękno życia.
myślę teraz o chłopcu.. 5-6 letnim albinosie, w dodatku niewidomym.
siedział przy małym stoliku i malymi raczkami ukladal klocki.
wszystko go interesowalo, kto wszedl do sali (poczekalnia)
jaki kolor mają zabawki.
„dlaczego krowka nie gra mamo? czemu te pluszaczki nie mają melodyjek, nie mają takich zabawek w tej warszawie?”
podziwiam jego matkę.
potrafila ukryc przed nim to, ze tak bardzo cierpi.
ze tak naprawde juz nie daje sobie z tym wszystkim rady..
były także dzieci które tęskniły za czymś, co jest dla nas tak bardzo oczywiste
za czymś, co na codzień jest dla nas udręką, ciężarem, nocną zmorą.
pewien chłopiec, oczywiscie po chemii, taki chudy i drobny, na szyi miał kołnierz widać, że brak mu było siły na to, by samodzielnie iść.
płakał, że musi jeszcze zostać w szpitalu
i nie będzie mógł iść do szkoły.
że czeka go kolejna chemia
bo ta, ktora odebrala mu wszystkie siły nie przyniosła jednak rezultatu.
dostał jakiegoś ataku, nie wiem, ze złości …?
krzyczał.. ah nigdy nie zapomnę.
Boli.mamo. BOli, pomoz mi mamo..
to było okropne.
a najgorsze że musiał nadal czekać bo na wizyte czekali ludzie z calej polski i kazdy przypadek byl gorszy od drugiego.
poszlam do lazienki i ryczalam.
ryczalam jak bobr.
oh boze dlaczego?
dlaczego pozwalasz na to, by małe bezbronne niewinne dzieci tak cierpiały?
przypomniał mi się pewien chłopiec 3-4 latka.
na czole mial takiego dziwnego guza wielkości mojej zaciśniętej pięści.
to było straszne.
serce pękało na milion części
a łzy same napływały do oczu.
tego co widziałam nie da się opisać.
nie znajdę słów.
to było tylko kilka przypadków, które najbardziej utkwiły mi w pamięci.
chociaz wolalabym o tym wszystkim zapomnieć.
to boli, tak strasznie.. :((
a więc idzmy w slady naszych chorych przyjaciol, ktorzy mimo tego, że los ich tak bardzo ukarał szukają szczęścia, w każdym geście, uśmiechu skierowaym w ich stronę..
przeciez to życie ułożyło im taki scenariusz.. a oni je kochają
i o nie walczą.
czy macie w sobie tyle siły
by walczyć jak one?
wątpie.
to niesamowite..

P.S. popatrzecie szpanerzy! oni walczą o kolejny dzień życia, a my – normalni ludzie mamy problemy typu : nie wiem w co sie ubrac.
To te dzieci i ich rodziny naprawde są silne.
nie wy.
ONI!

Przyszła pora kończyć rozdział nieskończonej jeszcze miłości ,miłości pogrzebanej na drodze samotnej wieczności.

Przyszła pora zacząć wszystko od nowa,już nie pomogą Twe fałszywe słowa.

Przyszedł czas by obudzić się ze snu o szczęściu zaznanym przy Twym boku,
może i lepiej bo ja nigdy nie byłabym wstanie dotrzymać Ci kroku.

racja może i nigdy nie próbowałam Cię zatrzymać, błędnie zrobiłam nie mówiąc Ci ,że
Twa nieobecność tak bolała ,że chwilami nie mogłam wytrzymać.

Może wtedy gdybym Ci powiedziała,że jesteś dla mnie wszystkim,czymś z czym nauczyłam się żyć bo bez Ciebie jestem niczym…

Możę błędem było bronic sie przed Tobą … wiesz tak naprawdę przy Tobie bałam się być sobą .

Z czasem jednak zrozumiałam swe błędy ,kłamałam ale droga do twego serca nie wiodła tędy.

Teraz na wszystko jest zbyt póżno,wiem ,że muszę wkońcu zrozumieć, że nie jesteś przy mym boku.

nie myśleć o tym, że teraz jestem na dnie, opuszczona, sama
a wtedy byłam w niebie.. zawsze taka szczęśliwa, nigdy rozczarowana..

Wiem ,że teraz w twym sercu jest inna dziewczyna ,która Twe a także po części moje życie zmieniła…

w tym przypadku czyżby głupotą nie było gdybym nadal o Tobie marzyła ?

Wiem ,że drugi raz nie możesz a nawet nie chcesz mnie pokochać,ta myśl boli jeszcze bardziej gdy wiem że nie chciałeś ze mną zostać.

Dziś stoję twarzą w twarz z miłośią bezwzajemności i muszę nauczyć sie żyć z myślą,że nic nie przywróci do życia na nowo umierającej miłości..

ily.jpg

Uczę się każdego dnia zyć bez Ciebie,czasem to bardzo trudne czasem jednak tak łatwe ,że aż przerażające…


  • RSS